peppa na hali

11.09.2015

…czyli świnka po góralsku /?/. I kluski lane.

To trzeba mieć szczęście, kurczaczek.
Czekać cały rok na piękne wczesno-wrześniowe Tatry, skąpane w słońcu Czerwone Wierchy, radośnie płynące potoki i uśmiechnięte ‚cześć’ od mijanych wędrowców.
Czekać. I trafić swoim urlopem na załamanie pogody. Deszcze. Burze. I pierwszy śnieg.
Trochę

Czytaj Dalej

Komentarze

Serwis używa plików „cookies”. Brak zmiany po stronie Użytkownika ustawień przeglądarki jest równoznaczny z wyrażeniem zgody na ich użycie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close