Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 10

06.08.2017

I znów jestem jedną z osób, które to przeżyły ale ryby nie pamiętam – pewnie dla mnie i tak niejadalna była. Za to kuchnię i potrawy jakie tam jedliśmy jak przez mgłę ale tak. Zapraszam na kolejny odcinek wspomnień z jedzeniem w tle mojego Ojca.

Ukradziony obiad niedźwiedziowi.

Wyjeżdżamy na początku lutego

Czytaj Dalej

Komentarze

Serwis używa plików „cookies”. Brak zmiany po stronie Użytkownika ustawień przeglądarki jest równoznaczny z wyrażeniem zgody na ich użycie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close